Bolesław Barbacki - nowa produkcja filmowa Nominy

Nowy Sącz jest miastem o bogatej i ciekawej przeszłości. W jego dziejach odznaczają się silniej wybitne jednostki, które zasłużyły się miastu i jego mieszkańcom, a swoimi działaniami rozsławiały miasto w kraju i zagranicą. Ponadto są niemal sztandarowymi postaciami w historycznej i kulturalnej tożsamości Nowego Sącza. Taką postacią jest bez wątpienia Bolesław Barbacki.

Urodzony w 1891 r., od najmłodszych lat wykazywał zdolności artystyczne, po ukończeniu gimnazjum wyjechał na studia do Krakowa, gdzie na Uniwersytecie Jagiellońskim studiował prawo, a na Akademii Sztuk Pięknych malarstwo pod kierunkiem Teodora Axentowicza. Aby doskonalić swój warsztat udał się na rok do Paryża. Jako portrecista zdobył sławę – obrazy zamawiała u niego zarówno nowosądecka elita, jak i klienci ze stolicy, a także z zagranicy.

Praca artystyczna na polu malarstwa nie wystarczała mu jednak  – założył Towarzystwo Dramatyczne, grał i reżyserował, jego zainteresowania krawiectwem przyczyniły się do tego, że w 1926 r. założył Szkołę Przemysłową Żeńską Towarzystwa Szkoły Ludowej, którą kierował do 1937 r. W trosce o przyszłość swoich wychowanek powołał w 1929 r. Wytwórnię Przemysłową TSL dla absolwentek szkoły. Miał także zainteresowania naukowe – dla uczennic szkoły napisał Kostiumologię – czyli Historię Ubiorów – podręcznik, z którego dziewczęta zdobywały wiedzę o przeszłości mody. Angażował się także w działania Towarzystwa Gimnastyznego Sokół.

Życie Barbackiego zostało brutalnie przerwane – został zamordowany w ramach egzekucji zorganizowanej przez Niemców w 21.08.1941 r.

 

Autoportret artysty - zbiory Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.

 

W wielu wspomnieniach znających go, bliskich mu osób, a także tych, z którymi zetknął się przelotnie, Barbacki powraca do nas jako pełen ciepła i troski o innych człowiek, kochający sztukę, troszczący się o swoje uczennice, przyjaciół i bliskich. Można powiedzieć, że dla Sądeczan jest ikoną – artysty i zaangażowanego obywatela, patrioty w najlepszym tego słowa znaczeniu.

Portret Heleny Jakubikowej, 1918 r. Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu.

"Boluś namalował ostatnio kilka ślicznych rzeczy! Podobał mi się zwłaszcza portret pani Jakubikowej - mówić Ci cudo! Siedzi w leżaku, w ogrodzie, pod parasolką, a dookoła pełno zieleni i słońca! Całymi godzinami siadywałem przed tym portretem i nie mogłem mu się napatrzyć!"                                        Z listu Zdzisława Barbackiego do brata Toldka, 1918 r.

Choć zachowały się jego obrazy oraz pamiątki z nim związane, a także spisane bądź nagrane wspomnienia, a  od czasu do czasu realizowane są projekty edukacyjne, które upamiętniają Barbackiego, postać ta nie uzyskała nadal upamiętnienia na miarę współczesnych czasów, które bez wątpienia jako Sądeczanie jesteśmy jej winni.

Życie Bolesława, jego zaangażowanie w budowę niepodległej Polski na polu szeroko rozumianej kultury i pracy społecznej, jego godny naśladowania patriotyzm sprawiają, że Barbacki staje się postacią wartą filmowej opowieści. Choć działał lokalnie, to co robił było elementem wielkiego wysiłku w budowanie niepodległości i wspólnoty obywateli. Śmiało możemy uznać, że jest on dobrym wzorem do naśladowania.

Bolesław (nr 4) na zdjęciu z rodziną i przyjaciólmi w trakcie pobytu w Ischlu, 1915 r. (Fotografia z kolekcji prywatnej).

Ponieważ projekt filmu jest kosztowny postanowiliśmy zrealizować go etapami – i w 2016 r. stworzyć scenariusz do filmu (działanie to jest finansowane dzięku dotacji udzielonej Fundacji przez Miasto Nowy Sącz) oraz booklet, który wesprze starania pozyskania dalszych środków na jego realizację.

Już teraz możecie Państwo wesprzeć realizację filmu poprzez wpłaty na konto Fundacji z dopiskiem Barbacki: ING Bank Śląski: 39 1050 1722 1000 0022 8058 2343 Fundacja Nomina Rosae Ogród Kultury Dawnej.

Gorąco zapraszamy do współtworzenia fimu o Bolesławie Barbackim!

Strony z "Kostiumologii" autorstwa Bolesława Barbackiego, podręcznika dla uczennic szkoły krawieckiej. Bolesław w młodości nauczył się szyć by pomagać swoim braciom i ojcu. Wykonywał dla braci mundurki szkolne, bieliznę, naprawiał garderobę ojca, który bardzo chwalił krawieckie zdolności syna.